Maraton Kolarski ROLMET

1665 km w 8 dni!
 
Grupa śmiałków kolarskiej grupy ROLMET z Kazimierzy Wielkiej dokonała nie lada wyczynu przejeżdżając w 8 dni 1665 km przez prawie wszystkie województwa.
6.00 rano Kazimierza Mała- 1 lipiec 2012- Zbigniew Frączek, Marek Rupniewski, Robert Makieła, Stanisław Kwiecień, Jerzy Wilk oraz Łukasz Gądzik wyruszają w pierwszy etap swojej nietypowej próby, wcześniej zaplanowaną trasą. Jadą przez Tarnobrzeg, Opole Lubelskie do Kazimierza Dolnego ponad 200 km- to na początek.
Pobudka każdego dnia o godzinie 4.00 rano, wyjazd na trasę o godz.5.00, śniadanie po przejechaniu 100 km i tak przez osiem dni.
Już w drugim dniu pada rekord każdego z uczestników, jak i całej grupy. Z Kazimierza Dolnego do miejscowości Wygoda przed Łomżą- 260 km!!! Wszystko przez to, że postojów i noclegów pomimo planów nie da się określić, co do kilometra.
Problemy z przejazdami przez autostrady, drogi szybkiego ruchu, trzeba szukać obwodnic, dróg alternatywnych, np. przez las.
Średnia dziennego przejazdu to 208,12 km
Średnia prędkość przejazdu to 26 km/h
Najwyższa średnia w ciągu jednego dnia to 27,1 km/h
260 km pokonali w 10h 8min- siedząc w siodełku, w sumie przesiedzieli około 65 godzin, 3900 minut, czyli 2,7 doby.
Grupa przejechała kolejno przez następujące województwa: świętokrzyskie, podkarpackie, lubelskie, mazowieckie, podlaskie, warmińsko-mazurskie, kujawsko-pomorskie, pomorskie, zachodnio-pomorskie, lubuskie, wielkopolskie, dolnośląskie, opolskie, śląskie, małopolskie, świętokrzyskie, oprócz łódzkiego, które znajduje się w samym środku Polski.
 Pogoda była zróżnicowana, jak i temperatura: od 22 do 35° C podczas jazdy, przy tak wysokiej temperaturze spod kół prowadzącego samochodu pryskał stopiony asfalt.
Najdalej oddalona miejscowość od Kazimierzy, w której byli kolarze to Chojenice-
woj. pomorskie.
8 lipca grupa wraca w komplecie do Kazimierzy Małej bez większych problemów, choć nie obyło się bez przygód i utrudnień: wywrotka przez nieuwagę jednego z kolarzy w Grudziądzu, chwila strachu, ale wszystko ok ! Ulewa na trzecim etapie- burza i grad uniemożliwiły jazdę przez 15 minut między Zambrowem a Nidzicą. Walka z sobą, swoimi słabościami, pogodą, ale i wiara w to, że się uda, że cel zostanie osiągnięty.
Sobota 7 lipca- wszyscy już wiedzą, że się udało!
W niedzielę od rana oczekiwanie, ostatni etap to około 160 km spod Częstochowy.
Godzina 16.00 grupa wjeżdża do Kazimierzy Małej, gdzie czeka na nich bardzo duża niespodzianka przygotowana przez rodziny i znajomych.
Kolarzy witają rodziny, jest muzyka, brama powitalna, gratulacje oraz nagrody niespodzianki- kolarskie opony z napisem ,,Dookoła Polski 1660 km”, ponieważ tyle mieli przejechać.
Wszyscy są ogromnie wzruszeni, a kolarze dumni, że osiągnęli swój cel.
Szczególne podziękowania kolarze składają Lucjanowi Kusakowi za bezpieczny pilotaż samochodu technicznego ROLMETU przez całą trasę przejazdu oraz Łukaszowi Klimczykowi za wykonanie zdjęć i filmów z całej trasy przejazdu.
 
relacja video